Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
[x]

deviantART

 
About Me Member Self-proclaimed Genius janinkowo20/Female/Poland Recent Activity Deviant for 3 Years
Needs Premium Membership
Statistics 155 Deviations
1,502 Comments
30,575 Pageviews

31-09-2009

Sat Oct 31, 2009, 2:26 PM
i nagle po wszystkim, co stało się ostatnie zaczęło przychodzić wszystko, co pierwsze. pierwsze, choć znane. pierwsze przez to, że bez Twojej obecności. pierwsze święta wielkanocne z pustym miejscem, choć to nie ta tradycja, i ten moment kiedy zupełnie się pogubiłam i nie mogłam, nie miałam jak opowiedzieć ci o tym, a Ty - po raz pierwszy - nie mogłaś odpowiedzieć, nie odpowiedziałaś. a tamtego dnia, gdy jeszcze miałam okazję - gdy mówiłam Ci, że nie możesz mi tego zrobić, tak po prostu zostawić (oczywiście, że takie rzeczy nie dzieją się tylko w filmach), że przecież zawsze wszystkie moje rozwiązania należały do Twojej osoby, powiedziałaś mi

że za każdym razem, gdy nie będę wiedzieć co dalej, mam się zastanowić co Ty byś poradziła w takiej sytuacji, co byś mi powiedziała. więc wyobraź to sobie - to nie działa. wiedziałam to już wtedy, kiedy jeszcze byłaś, ale już Twoja osoba, piżama, powietrze - wszystko pachniało lekami, nieuchronnością i śmiercią. to nie działa, przecież z jakiegoś powodu przez te wszystkie lata byłaś moim uzupełnieniem, dalszą częścią zdań.

a potem nagle wszyscy dookoła przestali płakać, zaczęli rysować sobie całkiem normalne czynności i dni (co nie jest tożsame z zapominaniem, raczej mam na myśli - z pójściem krok dalej, mimo tego że się stało, musiało się stac). a potem nagle wszyscy dookoła przestali płakać, a ja odkryłam że nie potrafię. odkrywałam to w najbardziej absurdalnych miejscach - parkach, tramwajach i klubowych łazienkach. oh, przyznać trzeba że wszyscy którzy byli wtedy blisko, zawsze dzielnie stawali się częścią całej sytuacji, niech się ludzie patrzą, mówili, to nie ma znaczenia. i nigdy żaden z nich nie powiedział mi - to też jest bardzo ważne - wiem, co czujesz. to ważne, bo tym samym nie musiałam odpowiedzieć im, że nie mają pojęcia, mam nadzieje że nie mają - jak to jest stracić przyjaciela, czyli swoją lepszą, integralną część. nie móc go już nigdy dotknąć i usłyszeć głosu, który przecież zawsze znał rozwiązania i dawał nadzieje na lepsze.

innymi słowy - skoro nagle zabrakło - to trudno by stało się inaczej niż jest właśnie teraz; to znaczy wiesz, przecież wszystko trwa dalej i nic się nie zmienia; codziennie robię to samo co pół roku temu, chodzę na tą samą uczelnię, z tymi samymi ludźmi, po drodze wydarza się tysiące rzeczy o mniejszym lub większym znaczeniu. wszystko trwa dalej, również to poczucie, że to jedna z tych tęsknot, która się nigdy nie skończy, bo jest zbyt silnie i jest zbyt głęboko. i mam wrażenie, że nigdy nie przestanie szarpać zmysłów, rozmazywać się na policzkach wraz z tuszem do rzęs. po prostu za Tobą tęsknie, widzisz, na tą moją chorobę też jeszcze nikt nie wynalazł lekarstwa. zupełnie jak na Twoją.

[link]

  • Mood: Spring Fever

Devious Info

  • Current Residence: Poland
  • Interests: all that's interesting
  • Tools of the Trade: MS Paint :)

deviantART Community Board

[x]

Comments


:iconka--ku:
Janino! Umieramy z nudów...

--
A, racja,
koniec słońca będzie.
:icondirty-strumpf:
pusto o pani Janiny.. smutno mi się robi za każdym razem jak tu wchodzę, proszę o jakiś nowy, wesoły rozdział 'książki' :)
:iconjaninkowo:
o! to było ekstremalnie miłe, dziękuję.

--
czerwone kropki, fioletowe plamy, smerfoupiorze wracaj do mamy!

Janinkowa hodowla owiec: :sheepish::sheepish::sheepish::sheepish::sheepish::sheepish::sheepish::sheepish::sheepish:
:iconaleks96:
Zajebiaszcze komiksiki :D

--
I sorry for my bad english... ^^;
[link]
__
:bulletblack::bulletred::bulletpurple::bulletgreen::bulletblue::bulletpink::bulletorange:Alex.TM:bulletorange::bulletpink::bulletblue::bulletgreen::bulletpurple::bulletred::bulletblack:
Hidden by Owner
Hidden by Owner
Hidden by Owner
Hidden by Owner
Hidden by Owner
Hidden by Owner

Site Map